Uciekłem z SBM’u Lyrics – Nypel

Uciekłem z SBM’u Lyrics by Nypel is brand new song sung by Nypel and music of this latest song is given by Karpiu. Uciekłem z SBM’u song lyrics are also penned down by Nypel.


ucieklem-z-sbmu-lyrics-nypel


Song: Uciekłem z SBM’u
Singer: Nypel
Music: Karpiu
Lyrics: Nypel
Album: Beef: Obecne SBM vs. OG SBM (2024)

Uciekłem z SBM’u Lyrics

Legalize nuclear bombs
Damn, son, where’d you find this?
This is a certified hood classic

Nie jestem tu sam, mam zioma, co mi robi bity
Uciekłem z SBM’u, no bo dotykałem c!py
Kiedyś oglądałem Bremu, dzisiaj zwiedzam psychiatryki
Tyle papy w tym burdelu, żyję tylko dla muzyki
Nie jestem tu sam, mam zioma, co mi robi bity
Uciekłem z SBM’u, no bo dotykałem c!py
Kiedyś oglądałem Bremu, dzisiaj zwiedzam psychiatryki
Tyle papy w tym burdelu, żyję tylko dla muzyki

Raperzy szukają rozgłosu, a nie potrafią dobrze pisać numerów
Ja potrzebowałem sosu, a teraz to zmagam się ze schizofrenią
Gdy moje numery były wstrzymywane, chciałem się nagrywać kamerą
Nie gadałem o tym z Solarem, bo bałem się siebie i, k*rwa, wszystkiego
Jak jechania windą na trzecie piętro
Nikt nie pomoże, a wcale nie lekko
Stoję na scenie, lecę w TVN’ie i macham do babci połamaną ręką
Wszystko to po to, żeby mieć nadzieję, że już niedługo nie będę marionetką
Grube kieszenie, a u mnie w chuj lekko, dobre jedzenie, kebaby na cienko
WWA, byłem na chacie u Maty, ma wypchane cztery szafy
Gdzie nie starczało do wypłaty, mnie nazwał “bardzo niekumaty z*eb”
Przy swoich najlepszych kumplach widziałem w nim przyjaciela, no k*rwa
Kiedyś to było dla mamy laurka
Tam tylko trawa i wódka, trawa i…

Nie jestem tu sam, mam zioma, co mi robi bity
Uciekłem z SBM’u, no bo dotykałem c!py
Kiedyś oglądałem Bremu, dzisiaj zwiedzam psychiatryki
Tyle papy w tym burdelu, żyję tylko dla muzyki
Nie jestem tu sam, mam zioma, co mi robi bity
Uciekłem z SBM’u, no bo dotykałem c!py
Kiedyś oglądałem Bremu, dzisiaj zwiedzam psychiatryki
Tyle papy w tym burdelu, żyję tylko dla muzyki

Oddaliłem się od taty, to jedyny rodzic, co chciał trochę zadbać o mnie
Po imprezach nastolatka i bedoesiarka ściąga mi zęba spodnie
Ja latałem w chmurach, poznałem przyjaciół, co mi najebali jak straciłem forsę
Teraz biorę reagile i kariprazynę i benzo, i benzo, i…
Kiedyś miałem na to chwilę, a dziś tylko myślę, co zrobić, żeby było dobrze
Ziomal ma w kieszeni sztylet, już druga za chwilę, jestem na oddziale i kończę
Piszę numer jak jubiler, który daje złoto na tacę dla ludzi
Weź, to obejrzyj, to się nie nudzi, cztery panienki, każda to fanka
Każda oblodzi, nie dzwonię do Tadka
Mam trochę ludzi, którzy mają kwas
Chcą mi go wcisnąć, prawie, że do gardła
Nawet już nie wiem jak napisać track (wow)
WWA niszczy mi głowę, ej, znowu nie zamykam powiek, ej
Dwadzieścia koła na głowę, ej, nikt mi chyba nie odpowie już, ej
WWA niszczy mi głowę, prr, znowu nie zamykam powiek, ej
Dwadzieścia koła na głowę, ej, ej, wow, wow schyeah

Topka, dotykałem ją po cipie, która była mokra
Mieszkałem z moim ziomalem i zapierdalałem, żeby tylko w końcu coś dostać
Ja nigdy nie umrę z głodu, bo mam do tego 1001 powodów
1000 błahych i niepotrzebnych powodów
Ten jeden to, żeby nie umierać z głodu
Mata i Bedoes, i Białas, i Solar, dziękuję, ale nie podołam
Bo nie jestem dziwką, co zakrywa słowa, jak to nie jest hip-hop to lubię Łajciora
Bang, bang, bang, bang, bang, bang, nie lubię Łajciora
Bang, bang, bang, bang, bang, bang, nie lubię Łajciora

Nie jestem tu sam, mam zioma, co mi robi bity
Uciekłem z SBM’u, no bo dotykałem c!py
Kiedyś oglądałem Bremu, dzisiaj zwiedzam psychiatryki
Wszystko po swojemu robię, życie dla muzyki
Bo nie jestem tu sam, mam zioma, co mi robi bity

Share your love